W malinowym chruśniaku
6 lip
Wygląda na to, że mamy uczulenie. Do tej pory cieszyłam się w duchu, że Janek taki pokarmowo i środowiskowo tolerancyjny, że wszystko mogę jeść, że żadne pyłki czy detergenty nam niestraszne. Aż tu nagle, w ostatni piątek syn pokrył się nam wysypką.
