Co ci się śniło
29 kwi
Pytam czasem syna, co mu się śniło. Nie wiem, czy mnie rozumie. Chyba jeszcze nie wie, co to znaczy „śnić się”. Przeważnie jednak coś na tak postawione pytanie odpowiada. Najczęściej wygląda to tak:
29 kwi
Pytam czasem syna, co mu się śniło. Nie wiem, czy mnie rozumie. Chyba jeszcze nie wie, co to znaczy „śnić się”. Przeważnie jednak coś na tak postawione pytanie odpowiada. Najczęściej wygląda to tak:
2 wrz
Wszyscy posiadacze dzieci pracują w domu. Niektórzy jednak pracują bardziej. Inaczej. Są ludzie, którzy swoją pracę zawodową wykonują przy dzieciach, w ich towarzystwie, przy ich pomocy… Oj tak, bywa różnie. Otatusiu pracuje w mieszkaniu i ma to swoje zalety, ale też sporo wad.
4 sie
Niejaki Roger Caillois interesował się zjawiskiem ludzkiej zabawy. Nie wiem, czy również praktycznie – teoretycznie na pewno. Spośród różnych jego wniosków z tego zakresu, ja zapamiętałam tylko zaproponowany przez niego podział na różne typy zabaw, jakie uprawia nasz gatunek. Caillois wyróżnił agon, czyli gry polegające na współzawodnictwie, alea, czyli wszelkie gry losowe, ilinx, czyli wszystko [...]
13 lip
Przedstawiam krótki fotograficzny zapis tego, jak wyglądają niektóre posiłki oSynka. Coś wspominałam o jedzeniu, już w poprzednim wpisie. Wnikliwy obserwator zauważy, że do pewnego momentu dziecko używa talerza, potem talerz staje się zbędny. Bo i po co komu talerz…
12 lip
Nasze dziecko nie przepada za typowo niemowlęcymi kaszami. Gdy go karmimy czymś „pysznym, zdrowym, specjalnie dla zdrowego brzuszka maluszka”, nie oszukujmy się – woli wtedy zjeść łyżkę, niż to, co się na niej znajduje. Żadne tam mleczno-ryżowe, ryżowo-kukurydziane, 88 owoców, 77 witamin.
29 maj
Między zdrowym rozsądkiem a przesadą, między spokojem a olewaniem, między dobrą decyzją a złą przebiega często bardzo cienka i prawie niezauważalna granica. Wraz z pojawieniem się dziecka, ostrość tej granicy staje się jakby bardziej dojmująca, bo od naszych wyborów zależy w znacznym stopniu obecne i przyszłe życie innego człowieka.
11 maj
Za nami długi weekend pełen atrakcji. Zarówno takich spodziewanych, zaplanowanych i miłych, jak i tych, które spadły na nas znienacka i trochę narobiły zamieszania. Musiałam na trochę zostać w szpitalu, do którego dzieci poniżej 10 roku życia nie mają wstępu. Jako, że ciągle karmię piersią, pojawił się mały problem, co z małym mlecznym człowiekiem zrobić.
12 mar
Fundacja MaMa zrobiła kiedyś swego rodzaju „risercz” miejsc przyjaznych mamom z dziećmi. To takie miejsca, gdzie w człowieku z dzieckiem nie widzi się potencjalnej demolki, śmierdziela i krzykacza;) Ponadto to miejsca, gdzie da się wjechać wózkiem i prawdopodobnie (ale muszę to jeszcze sprawdzić) można dziecię wygodnie przebrać, bądź przewinąć, a obnażona do karmienia pierś nikogo [...]
21 lut
Dzieciom trzeba śpiewać. Słyszę i czytam ostatnio o tym coraz więcej. Są chwile, kiedy okazuje się, że natchnienie może nas nieźle zaskoczyć. Mnie moje zaskakuje cały czas…
20 sty
To, że dzieci szybko się uczą i z każdym dniem nabierają nowych umiejętności, to wiadomo. Równie szybko nowych rzeczy uczą się też rodzice. I to takich rzeczy, których nierodzice nie potrafią.