<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>O mamusiu! &#187; Polecam/nie polecam</title>
	<atom:link href="http://www.omamusiu.pl/category/recenzje/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.omamusiu.pl</link>
	<description>www.omamusiu.pl</description>
	<lastBuildDate>Sun, 29 Apr 2012 14:57:58 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Lista przebojów</title>
		<link>http://www.omamusiu.pl/2011/04/lista-przebojow/</link>
		<comments>http://www.omamusiu.pl/2011/04/lista-przebojow/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 02 Apr 2011 22:22:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>O mamusia!</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polecam/nie polecam]]></category>
		<category><![CDATA[Cleopatra Stratan]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Turnau]]></category>
		<category><![CDATA[Magda Umer]]></category>
		<category><![CDATA[Małe Voo Voo]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Nie Wiem Kto]]></category>
		<category><![CDATA[The Wiggles]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.omamusiu.pl/?p=802</guid>
		<description><![CDATA[Muzyka dla dzieci, jaką można znaleźć w internecie, to w większości jakieś marne disco wersje piosenek, jakie każdy pamięta z przedszkola. Są też fajne i chlubne wyjątki, którym chciałabym poświęcić ten wpis. Nie wiem, ile z puszczanych dźwięków dociera jakoś &#8222;głębiej&#8221; do oSynka. Staram się jednak, żeby przynajmniej część muzyki, jaką słyszy miała w sobie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="float:right; margin:0 0 10px 15px; width:240px;">
		<img src="http://www.omamusiu.pl/wp-content/uploads/2011/04/omamusiu_piosenki.jpg" width="240" />
		</p><p>Muzyka dla dzieci, jaką można znaleźć w internecie, to w większości jakieś marne disco wersje piosenek, jakie każdy pamięta z przedszkola. Są też fajne i chlubne wyjątki, którym chciałabym poświęcić ten wpis.</p>
<p>Nie wiem, ile z puszczanych dźwięków dociera jakoś &#8222;głębiej&#8221; do oSynka. Staram się jednak, żeby przynajmniej część muzyki, jaką słyszy miała w sobie to coś.</p>
<p><span id="more-802"></span>Na początek coś dla mnie klasycznego. W<strong> 1988</strong> roku zespół Voo Voo nagrał płytę dla dzieci. <strong>&#8222;Małe Voo Voo&#8221;</strong> jest ciekawe zarówno pod względem muzycznym, jak i tekstowym. Za warstwę muzyczną odpowiada <strong>Tajemnicza Orkiestra Towarzystwa Przyjaciół Chińskich Ręczników</strong> w składzie: Wojciech Waglewski, Mateusz i Jan Pospieszalscy, Andrzej Ryszka. Śpiewają dzieci.</p>
<p>To jeden z moich ulubionych numerów z tej płyty:</p>
<p><object width="480" height="390"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/tFjJWwj5_SE?fs=1&amp;hl=pl_PL" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/v/tFjJWwj5_SE?fs=1&amp;hl=pl_PL" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p><strong>Dzięki Ewie, która robi <a href="http://madebymama-dlajanka.blogspot.com/">bardzo fajne rzeczy dla swojego Janka</a>, poznałam <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Cleopatra_Stratan">Cleopatrę Stratan</a>.</strong></p>
<p>Dziewczynka jest uroczą rumuńską gwiazdką, choć zawrotność jej kariery każe mi trochę bać się o jej przyszłość. Może nie będzie źle.</p>
<p>W jej utworach słychać wiele ciekawych instrumentów, a ona sama śpiewa śmiesznym dziecięcym głosem. Sprawdziłam na dwuletniej sąsiadce &#8211; dzieci to lubią:)</p>
<p><strong>Piosenka &#8222;Ghiţă&#8221;</strong>(to zdaje się jakieś rumuńskie imię męskie) chwyciła mnie ostatnio dość mocno i słucham jej po kilka razy dziennie. Na youtubie można znaleźć także angielską (albo prawie angielską) wersję tej piosenki, ale ja proponuję wersję oryginalną:</p>
<p><object width="480" height="390"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/6dRyM9cNgzg?fs=1&amp;hl=pl_PL" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/v/6dRyM9cNgzg?fs=1&amp;hl=pl_PL" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p><strong>Z rzeczy śpiewanych przez dzieci polecam też grupę Nie Wiem Kto</strong>. Nie wszystkie komputerowo animowane klipy przypadły mi do gustu, ale muzyka daje radę. Perkusja może nie powala na kolana (a może właśnie powala), ale da się to przeżyć. Lubię utwór <a href="http://www.youtube.com/watch?v=Pq776s4RJBA"><strong>&#8222;Szybko&#8221;</strong></a>, ale tu proponuję Wam wizytówkę zespołu:</p>
<div>
<p><embed id="FlashDiv" style="display: inline;" width="400" height="77" src="http://www.myspace.com/music/song-embed?songid=79213881&amp;getSwf=true" quality="high" wmode="transparent" flashvars="songId=79213881&amp;pid=-1254021535507855431" allowscriptaccess="always"></embed><a href="http://www.myspace.com/niewiemkto/music/albums/17311656?ap=1&amp;songid=79213881" target="_blank"></a><a href="http://www.myspace.com/music" target="_blank"></a></p>
</div>
<p><strong>Bardzo ciekawą płytę dla dzieci nagrali Grzegorz Turnau</strong> i <strong>Magda Umer</strong>.</p>
<p><strong>&#8222;Kołysanki utulanki&#8221;</strong> zawierają utwory raczej wyciszające, klasyczne,  pamiętane przeze mnie z dzieciństwa. Gdy byłam mała myślałam, że to<a href="http://www.youtube.com/watch?v=EIDrJtoVz3A"> Wojtuś, a nie iskierka jest z popielnika</a>, a raczej z Popielnika, bo w moim wyobrażeniu Popielnik był jakąś bardzo daleką miejscowością:)</p>
<p>Ja ich lubię, ale zdaję sobie sprawę, że nie każdy przepada za tym rodzajem (nad)wrażliwości.</p>
<div><strong>Nasi znajomi byli jakiś czas temu w Australii i przywieźli stamtąd The Wiggles</strong>&#8230; Na tamtejszym rynku muzycznym to prawdziwe super gwiazdy, ich płyty sprzedają się w ogromnych nakładach, a na koncerty zwalają tłumy dzieci rządne zobaczenia czterech gości w obciachowych kolorowych koszulkach.<strong> </strong></div>
<div><strong>To byłby zdaje się jeden z przykładów na to, że dzieci rzeczywiście przyciąga kicz. </strong>Mnie trochę denerwują ci panowie śpiewający piosenki o gorącym ziemniaczku i sałatce owocowej, ale może za mało pije ostatnio napojów z procentami. Posiadaczom starszych dzieci być może przydadzą się te piosenki<strong> do nauki języka angielskiego</strong>.</div>
<p><object width="480" height="390"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/NBWQCHb95rg?fs=1&amp;hl=pl_PL" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/v/NBWQCHb95rg?fs=1&amp;hl=pl_PL" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>To kilka moich propozycji. Czekam na jakieś fajne linki od Was.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.omamusiu.pl/2011/04/lista-przebojow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozszerzone badania przesiewowe</title>
		<link>http://www.omamusiu.pl/2011/03/rozszerzone-badania-przesiewowe/</link>
		<comments>http://www.omamusiu.pl/2011/03/rozszerzone-badania-przesiewowe/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Mar 2011 10:00:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>O mamusia!</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polecam/nie polecam]]></category>
		<category><![CDATA[badania przesiewowe]]></category>
		<category><![CDATA[fenyloketonuria]]></category>
		<category><![CDATA[Madalińskiego]]></category>
		<category><![CDATA[mukowiscydoza]]></category>
		<category><![CDATA[noworodek]]></category>
		<category><![CDATA[Szpital Ginekologiczno-Położniczy im. Świętej Rodziny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.omamusiu.pl/?p=738</guid>
		<description><![CDATA[W szpitalu, w którym urodził się oSynek przeprowadzano u noworodków rozszerzone badania przesiewowe. Były płatne i kosztowały 200 zł. Dużo? Może i niemało, ale ilość chorób, które można w ten sposób zdiagnozować też jest spora. Na oddziale poporodowym spotkałam się z opinią jednej z matek, że nie warto przeprowadzać tego badania, bo &#8222;w zasadzie nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="float:right; margin:0 0 10px 15px; width:240px;">
		<img src="http://www.omamusiu.pl/wp-content/uploads/2010/11/omamusiu_przesiewowe-badania.jpg" width="240" />
		</p><p>W szpitalu, w którym urodził się oSynek przeprowadzano u noworodków rozszerzone badania przesiewowe. Były płatne i kosztowały 200 zł. Dużo? Może i niemało, ale ilość chorób, które można w ten sposób zdiagnozować też jest spora.</p>
<p>Na oddziale poporodowym spotkałam się z opinią jednej z matek, że nie warto przeprowadzać tego badania, bo &#8222;w zasadzie nie wiadomo nawet, co ono sprawdza&#8221;.</p>
<p>Słów kilka zatem o testach przesiewowych.</p>
<p><span id="more-738"></span><strong>Krew do badania pobiera się dziecku z pięty</strong> &#8211; wystarczy dosłownie kropla. Nasz synek nawet nie zorientował się, że coś się dzieje.</p>
<p>Następnie pobraną kroplą robi się &#8222;stempelki&#8221; na specjalnej bibułce do badań i tak przygotowany materiał odsyłany jest do laboratorium.</p>
<p>Wyniki były do odbioru zdaje się, że po 10 dniach. Wiem też, że jeśli w teście wyjdzie coś niepokojącego rodzice na pewno są o tym fakcie informowani telefonicznie.</p>
<p>Badania mają na celu sprawdzenie, czy u dziecka występują oznaki wielu chorób uwarunkowanych genetycznie, w większości są to zaburzenia metabolizmu, <strong>m.in. fenyloketonuria i mukowiscydoza</strong>.</p>
<p><strong>Fenyloketonuria</strong> powoduje głębokie upośledzenie umysłowe, a jej skutkom można zapobiec poprzez zastosowanie jak najwcześniej ścisłej, specjalnie dobranej diety. Wszystko przez brak jednego enzymu niezbędnego w trawieniu białek &#8211; w związku z tym w organizmie wzrasta stężenie toksycznej <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Fenyloalanina" target="_blank">fenyloalaniny</a>, co (mówiąc w skrócie) trwale uszkadza mózg.</p>
<p><strong>Mukowiscydoza</strong> powoduje zaburzenia w pracy wszystkich narządów wydzielających śluz, ponieważ objawia się ona tym, że organizm chorego produkuje zbyt gęsty i lepki śluz. Powoduje przede wszystkim przewlekłe choroby oskrzeli i płuc oraz zaburzenia trawienia i wchłaniania. Mukowiscydoza może powodować także marskość wątroby, niepłodność, cukrzycę oraz niewydolność serca.</p>
<p><strong>LISTA ZABURZEŃ WYKRYWANYCH W TESTACH PRZESIEWOWYCH:</strong></p>
<ul>
<li><strong>zaburzenia przemiany aminokwasów:</strong> fenyloketonuria, hiperfenyloananinemia, choroba syropu klonowego</li>
<li><strong>zaburzenia przemiany tłuszczów:</strong> niedobór MCAD, niedobór LCHAD, niedobór VLCAD</li>
<li><strong>zaburzenia metabolizmu karnityny:</strong> deficyt palmitylotransferazy karnitynowej I i II, deficyt translokazy karnityny</li>
<li><strong>zaburzenia przemiany kwasów organicznych: </strong>acyduria glutarowa typu I, acyduria izowalerianowa</li>
<li>niedoczynność tarczycy, zespół nadnerczowo-płciowy, deficyt biotynidazy oraz galaktozemia</li>
<li>deficyt transportu karnityny, tyrozynemia typu I, homocystynuria, acyduria propionowa, acyduria metylmalonowa, acyduria glutarowa typu II, deficyt beta-ketotiolazy, cytrulinemia, hipertyrozynemia typu I i II, hipermetioninemia, deficyt transferazy ornitynowej, deficyt arginazy, deficyt syntezy arginino bursztynianu, deficyt liazy arginio bursztynianu, deficyt SCAD, izolowany deficyt karboksylazy 3-metylokorotonylo-CoA, deficyt 2, 4-Dienoyl-CoA.</li>
</ul>
<p>Czyli krótko mówiąc &#8211; chorób, które można w ten sposób zdiagnozować jest hu-hu-hu!:)</p>
<p>Z góry przepraszam za możliwe literówki, ale nazwy tych zaburzeń nadają się na ogólnopolskie dyktando co najmniej;)</p>
<p><a href="http://szpitalmadalinskiego.pl/node/33" target="_blank"><strong>Na stronie internetowej Szpitala im. Świętej Rodziny </strong></a><strong>znalazłam taką informację, być może przydatną dla rodzących w tym roku:</strong></p>
<blockquote><p>Szanowni Państwo,<br />
uprzejmie informujemy, że zgodnie z pisemną informacją otrzymaną przez nas z Instytutu Matki i Dziecka badania przesiewowe o zakresie porównywalnym z naszą dotychczasową ofertą badań rozszerzonych są obecnie realizowane przez IMiD w ramach programu pilotażowego, finansowanego przez Ministerstwo Zdrowia.<br />
W tej sytuacji od 1 stycznia 2011 r. Szpital im. Świętej Rodziny zaprzestaje wykonywania rozszerzonych badań przesiewowych noworodków. Pobrane próbki będą przez nas przesyłane w celu badania do Instytutu Matki i Dziecka, skąd w razie wykrycia jakichkolwiek nieprawidłowości otrzymają Państwo dokładne informacje o stanie zdrowia Waszego dziecka i dalszym postępowaniu.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.omamusiu.pl/2011/03/rozszerzone-badania-przesiewowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miasteczko Mamoko</title>
		<link>http://www.omamusiu.pl/2011/02/miasteczko-mamoko/</link>
		<comments>http://www.omamusiu.pl/2011/02/miasteczko-mamoko/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Feb 2011 22:34:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>O mamusia!</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytam]]></category>
		<category><![CDATA[Polecam/nie polecam]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksandra Mizielińska]]></category>
		<category><![CDATA[Daniel Mizieliński]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Dwie Siostry]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.omamusiu.pl/?p=675</guid>
		<description><![CDATA[Dostaliśmy jakiś czas temu od znajomych książkę. Gwoli ścisłości &#8211; oSynek dostał, ale my póki co mamy z niej większą radochę. To książeczka do oglądania i opowiadania, fajnie narysowana i wymyślona. &#8222;Miasteczko Mamoko&#8221; Aleksandry i Daniela Mizielińskich jest przeznaczone dla nieco starszych dzieci niż nasze &#8211; muszę wypróbować na dzieciach z rodziny, żeby stwierdzić dla [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="float:right; margin:0 0 10px 15px; width:240px;">
		<img src="http://www.omamusiu.pl/wp-content/uploads/2011/02/omamausiu_mamoko1.jpg" width="240" />
		</p><p>Dostaliśmy jakiś czas temu od znajomych książkę. Gwoli ścisłości &#8211; oSynek dostał, ale my póki co mamy z niej większą radochę.</p>
<p>To książeczka do oglądania i opowiadania, fajnie narysowana i wymyślona.</p>
<p><span id="more-675"></span><strong>&#8222;Miasteczko Mamoko&#8221; Aleksandry i Daniela Mizielińskich</strong> jest przeznaczone dla nieco starszych dzieci niż nasze &#8211; muszę wypróbować na dzieciach z rodziny, żeby stwierdzić dla jakich będzie najlepsze, ale myślę, że już dwulatek może się nią zainteresować, a i sześciolatek na pewno się nie znudzi. Zresztą &#8211; jak napisałam już na wstępie &#8211; rodzicom też powinna przypaść do gustu.</p>
<p>Autorzy to dwoje ludzi po warszawskiej grafice &#8211; obrazki powalają dbałością o detale, postaci są sympatyczne i nieszablonowe &#8211; jakbym była dzieckiem, na pewno dorysowałabym swoje wersje innych obiektów z miasteczka. Znajdziemy tu siedem plansz w siedmiu kolorach tęczy.</p>
<p>Śledzenie wielu dziejących się jednocześnie historii wciąga i pobudza do wymyślania wielu alternatywnych wersji.</p>
<p><strong>&#8222;Miasteczko Mamoko&#8221; wydało <a href="http://www.wydawnictwodwiesiostry.pl" target="_blank">Wydawnictwo Dwie Siostry</a> </strong>- warto przyjrzeć się też innym propozycjom od nich, bo ofertę dla dzieci mają jedną z ciekawszych na polskim rynku wydawniczym. Między innymi odkurzają różne książki wydawane w PRLu, a więc można pokazać dzieciom nasze dzieciństwo. Ja już wypatrzyłam tam kilka książek, które będę chciała przeczytać oSynkowi już niedługo. Mam nadzieję, że literackie fascynacje będziemy mieć podobne&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.omamusiu.pl/wp-content/uploads/2011/02/omamausiu_mamoko1.jpg"><img class="size-full wp-image-677  aligncenter" title="omamausiu_mamoko1" src="http://www.omamusiu.pl/wp-content/uploads/2011/02/omamausiu_mamoko1.jpg" alt="" width="400" height="381" /></a></p>
<p>Polecam, polecam, polecam!:)</p>
<p><strong>Autorzy:</strong> Aleksandra Mizielińska, Daniel Mizieliński (<a href="http://www.hipopotamstudio.pl/" target="_blank">www.hipopotamstudio.pl</a>)<br />
<strong>Tytuł: </strong>&#8222;Miasteczko Mamoko&#8221;<br />
<strong>Wydawnictwo: </strong>Dwie Siostry<br />
<strong>Stron:</strong> 14 (książeczka kartonowa)<br />
<strong>Miejsce i rok wydania: </strong>Warszawa 2010<br />
<strong>cena:</strong> 29,90</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.omamusiu.pl/2011/02/miasteczko-mamoko/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szczepienia</title>
		<link>http://www.omamusiu.pl/2010/12/szczepienia/</link>
		<comments>http://www.omamusiu.pl/2010/12/szczepienia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Dec 2010 21:19:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>O mamusia!</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[Polecam/nie polecam]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlę]]></category>
		<category><![CDATA[szczepienie]]></category>
		<category><![CDATA[szczepionka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.omamusiu.pl/?p=535</guid>
		<description><![CDATA[Niewiele kwestii dotyczących pielęgnacji małego człowieka wywołuje tyle emocji, co szczepienia. Młodzi rodzice, którzy chcą zdecydować coś sensownego w tym temacie spotykają się głównie z opiniami ludzi zaangażowanych &#8211; czy to po jednej, czy po drugiej stronie tej farmakologicznej barykady. Jeśli chodzi o nas, to staraliśmy się nie sugerować właśnie takimi zaangażowanymi opiniami. Część znajomych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="float:right; margin:0 0 10px 15px; width:240px;">
		<img src="http://www.omamusiu.pl/wp-content/uploads/2010/12/omamusiu_szczepienie.jpg" width="240" />
		</p><p>Niewiele kwestii dotyczących pielęgnacji małego człowieka wywołuje tyle emocji, co szczepienia. Młodzi rodzice, którzy chcą zdecydować coś sensownego w tym temacie spotykają się głównie z opiniami ludzi zaangażowanych &#8211; czy to po jednej, czy po drugiej stronie tej farmakologicznej barykady.</p>
<p><span id="more-535"></span>Jeśli chodzi o nas, to <strong>staraliśmy się nie sugerować właśnie takimi zaangażowanymi opiniami</strong>. Część znajomych stoi na stanowisku, że należy dzieci szczepić od wszystkiego i na wszystko, bo nawet jeśli jakaś szczepionka daje odporność na 4 z 4000 szczepów jakiegoś wirusa, to warto.</p>
<p>Inni z kolei są ideologicznymi przeciwnikami szczepień, tych obowiązkowych też, a może szczególnie &#8211; bo jak państwowa służba zdrowia może komukolwiek narzucać, co i kiedy zostanie wstrzyknięte do ciała jego dziecka?</p>
<p>W całej dyskusji, a często wręcz walce między zwolennikami i przeciwnikami ciężko znaleźć kogoś, kto się po prostu zna. Pytałam lekarzy, znajomych w służbie zdrowia, medycznie doedukowanych i takich pracujących np. w urzędzie rejestracji leków. Nikt nie był bezstronny, niezaangażowany po którejś ze stron, a więc trudno też stwierdzić, jaka jest tzw. &#8222;obiektywna prawda absolutna&#8221; na temat szczepień &#8211; pewnie symfoniczna jest owa prawda;)</p>
<p>Ostatecznie zdecydowaliśmy, że oSynek dostanie wszystkie szczepienia objęte obowiązkowym kalendarzem (tam, gdzie to możliwe w postaci szczepionek skojarzonych), a póki co nie decydujemy się na żadne zalecane pneumokoki, rotawitusy i inne.</p>
<p>I tym sposobem znajomi z obu obozów będą odsądzać nas od czci i wiary;)</p>
<p><strong>PS</strong> przy okazji szczepienia było też oczywiście ważenie &#8211; <strong>oSynek waży 7200g</strong> (za 5 dni skończy 3 miesiące).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.omamusiu.pl/2010/12/szczepienia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Masaż niemowląt</title>
		<link>http://www.omamusiu.pl/2010/12/masaz-niemowlat/</link>
		<comments>http://www.omamusiu.pl/2010/12/masaz-niemowlat/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 16 Dec 2010 23:04:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>O mamusia!</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polecam/nie polecam]]></category>
		<category><![CDATA[masaż]]></category>
		<category><![CDATA[masaż niemowląt]]></category>
		<category><![CDATA[masaż Shantala]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.omamusiu.pl/?p=523</guid>
		<description><![CDATA[O masażu dzieci można znaleźć w internecie mnóstwo informacji. Od instruktażu ze zdjęciami, przez listy polecanych książek, po peany pochwalne na cześć cudownych właściwości masowania. My masujemy dziecko od pierwszych dni jego życia i mamy z tego obustronną przyjemność, jak mniemam. Po raz pierwszy z pomysłem na taki rodzaj bliskości zetknęliśmy się na zajęciach szkoły [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="float:right; margin:0 0 10px 15px; width:240px;">
		<img src="http://www.omamusiu.pl/wp-content/uploads/2010/12/omamusiu_masaz.jpg" width="240" />
		</p><p>O masażu dzieci można znaleźć w internecie mnóstwo informacji. Od instruktażu ze zdjęciami, przez listy polecanych książek, po peany pochwalne na cześć cudownych właściwości masowania. My masujemy dziecko od pierwszych dni jego życia i mamy z tego obustronną przyjemność, jak mniemam.</p>
<p><span id="more-523"></span>Po raz pierwszy z pomysłem na taki rodzaj bliskości zetknęliśmy się na zajęciach szkoły rodzenia. Pani fizjoterapeutka opowiadała o wpływie masażu zarówno na dzieci zdrowe, jak i te z nierównym napięciem mięśniowym, a także np. na wcześniaki.</p>
<p>Na zajęciach ćwiczyliśmy na lalkach &#8211; więc wiadomo &#8211; łatwizna. Lalka nie płacze, nie wierzga kończynami z zaciętością godną lepszej sprawy, nie zmarznie, a także nie dostanie uczulenia na oliwkę. Nie jest też tak miła w dotyku i ciepła, jak dziecko, a w jej oczach nie zaobserwujemy, ani zadowolenia, ani dezaprobaty dla tego, co robimy.</p>
<p>Na różnych stronach dla <strong>eko-rodziców</strong> można znaleźć informacje o różnych fajnych olejkach do masażu &#8211; od migdałowego, przez kokosowy, z pestek moreli, po ryżowy itd. Nie tak łatwo je dostać, ale zwykła oliwka też daje radę.</p>
<p>Nie wiem, czy to kwestia masażu, czy naszego szczęścia i usposobienia oSynka, ale <strong>ominęły nas kolki</strong> (systematyczne masowanie reguluje także sprawy trawienne), <strong>dziecko jest spokojne, nie ma problemów z zasypianiem </strong>(masujemy zawsze przed wieczorną kąpielą),<strong> ma zdrową i miłą w dotyku skórę</strong> (ale to chyba dotyczy większości niemowlaków;) ), ja <strong>czuję się fajnie</strong>, gdy widzę, że to, co robię sprawia dziecku przyjemność i je <strong>relaksuje</strong>. Masaż jest też naszym tajnym sposobem na <strong>ćwiczenie leżenia na brzuszku</strong> &#8211; oSynek nie nudzi się tym tak szybko, gdy ma w tym samym czasie masowane plecy i nóżki.</p>
<p>Co do wpływu na przyszły rozwój emocjonalny i duchowy dziecka wypowiadać się jeszcze nie mogę, ale jeśli  spełni się choć promil obiecywanych cudowności, to będzie dobrze;)</p>
<p>Masaż, który wykonujemy zbliżony jest do techniki <strong>Masażu Shantala</strong>, na temat którego jest wiele informacji w sieci (np. w serwisie <a href="http://dziecisawazne.pl/masaz-dziecka/" target="_blank">Dzieci są ważne</a>, na stronie<a href="http://www.shantala.pl/baby/masaz.html" target="_blank"> Polskiej Szkoły Masażu Shantala</a>, w serwisie <a href="http://ekodzieciak.pl/Masaz-Shantala-szybki-kurs,032" target="_blank">Ekodzieciak</a>, i kilku innych).</p>
<p><strong>Co jeszcze ważne: </strong></p>
<ul>
<li><strong>dziecko nie może być głodne</strong> (bo marudzi), ani zaraz po jedzeniu (przynajmniej pół godziny po karmieniu, my masujemy ok. godziny po)</li>
<li>w miejscu gdzie masujemy powinno być dość <strong>ciepło</strong> &#8211; jak do kąpieli</li>
<li>my często słuchamy w czasie masowania i kąpieli <strong>spokojnej muzyki</strong></li>
<li><strong>dobre smarowidło</strong> &#8211; takie, które nie uczula dziecka, a zapach cię nie drażni (my używamy hipoalergicznej oliwki Nivea)</li>
<li>dobrze podtrzymywać w czasie masowania <strong>kontakt wzrokowy i głosowy</strong> z dzieckiem (ja opowiadam oSynkowi, co aktualnie mu masuję, wymieniam po kolei wszystkie paluszki itp.;) &#8211; a co, niech wie, co ma)</li>
<li>my po masażu kąpiemy delikwenta (więc zmywamy nadmiar oliwki), karmimy i kładziemy spać &#8211; a zasypia szybciutko</li>
</ul>
<p>Zdecydowanie polecam.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.omamusiu.pl/2010/12/masaz-niemowlat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pociąć się można</title>
		<link>http://www.omamusiu.pl/2010/11/pociac-sie-mozna/</link>
		<comments>http://www.omamusiu.pl/2010/11/pociac-sie-mozna/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Nov 2010 17:15:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>O mamusia!</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polecam/nie polecam]]></category>
		<category><![CDATA[manicure]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlę]]></category>
		<category><![CDATA[nożyczki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.omamusiu.pl/?p=478</guid>
		<description><![CDATA[Niemowlakom dość szybko rosną paznokcie, bo ich małe paluszki to zupełnie inna skala. Pół milimetra przyrostu dorosłego paznokcia i pół milimetra niemowlęcego paznokcia, to zupełnie inna wielkość. W związku z powyższym niemowlęce paznokietki trzeba często skracać, żeby się dziecko (zwłaszcza takie na oślep machające rączkami) nie podrapało. Pierwsze nożyczki dla oSynka kupiłam jeszcze będąc w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="float:right; margin:0 0 10px 15px; width:240px;">
		<img src="http://www.omamusiu.pl/wp-content/uploads/2010/11/omamusiu_nożyczki_tt.jpg" width="240" />
		</p><p>Niemowlakom dość szybko rosną paznokcie, bo ich małe paluszki to zupełnie inna skala. Pół milimetra przyrostu dorosłego paznokcia i pół milimetra niemowlęcego paznokcia, to zupełnie inna wielkość. W związku z powyższym niemowlęce paznokietki trzeba często skracać, żeby się dziecko (zwłaszcza takie na oślep machające rączkami) nie podrapało.</p>
<p><span id="more-478"></span><strong>Pierwsze nożyczki dla oSynka kupiłam jeszcze będąc w ciąży,</strong> a więc zupełnie na ślepo. Kierowałam się tylko tym,  aby dla bezpieczeństwa miały zaokrąglone końcówki. Wybrałam <strong>Tommee Tippee</strong>, bo mi po prostu wpadły w ręce, gdy kompletowałam wyprawkę.</p>
<p>Przy pierwszych próbach obcięcia nimi paznokci okazało się, jak bardzo nie trafiłam. Nożyczki owszem &#8211; mają bezpiecznie zaokrąglone końce &#8211; ale są tak grube, że niemowlę musiałoby mieć nie paznokietki, ale jakieś monstrualne pazury, żeby dało się używać tych konkretnych nożyczek.</p>
<p><a href="http://www.omamusiu.pl/wp-content/uploads/2010/11/omamusiu_nożyczki_tt.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-480" title="omamusiu_nożyczki_tt" src="http://www.omamusiu.pl/wp-content/uploads/2010/11/omamusiu_nożyczki_tt.jpg" alt="" width="640" height="351" /></a>Może jeszcze do nich dorośniemy&#8230;</p>
<p>Następnie kupiłam zestaw do młodocianego manicure <strong>Canpol babies</strong> (taki jak na zdjęciu na samej górze). Cena znośna, nożyczki cieniutkie, więc na pierwszy rzut oka to, o co mi chodziło. Ta obcinaczka/obcinak też wydawała się praktyczna np. do manewrowania przy paznokietkach u stópek. Pilniczek raczej na plaster, no ale niech będzie, skoro dorzucili.</p>
<p><strong>Nożyczki spisały się, a raczej spisywały,</strong> bo po kilku użyciach nadają się do wyrzucenia&#8230; Rozklekotały się nam, a tą śrubeczką nie sposób dokręcić ostrzy ściślej do siebie&#8230; Niby nie majątek, ale trochę mi się nie kalkuluje kupowanie nowego zestawu co tydzień, zwłaszcza, że obcinaczem mogę ściskać i ściskać te małe paznokcie, ale jakoś ciężko coś obciąć. Może miałam pecha i trafił mi się jakiś wyjątkowo szajsowny egzemplarz. <strong></strong></p>
<p><strong>Co do pilniczka</strong> zaś &#8211; nigdy w życiu nie piłowałam paznokci (dodam, że swoich) równie hardcorowym pilnikiem! Ma fakturę przypominającą, delikatnie mówiąc, papier ścierny&#8230;</p>
<p>Teraz zastanawiam się, czy robić oSynkowi manicure na śpiocha naszymi &#8222;dorosłymi&#8221; nożyczkami i uważać, aby go nie skaleczyć ostrymi końcówkami, czy polować dalej, na kolejne dziecięce nożyczki, być może bliższe ideału&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.omamusiu.pl/2010/11/pociac-sie-mozna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sprawdziłam na własnej piersi;)</title>
		<link>http://www.omamusiu.pl/2010/11/sprawdzilam-na-wlasnej-piersi/</link>
		<comments>http://www.omamusiu.pl/2010/11/sprawdzilam-na-wlasnej-piersi/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Nov 2010 21:18:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>O mamusia!</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polecam/nie polecam]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[laktacja]]></category>
		<category><![CDATA[wkładki laktacyjne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.omamusiu.pl/?p=449</guid>
		<description><![CDATA[Choć nawał mleczny już dawno za nami do tej pory zdarza mi się na myśl o dziecku zalać się mlekiem. Bynajmniej ze szklanki. Trzeba się więc jakoś bronić. Od porodu przetestowałam już trochę różnych wkładek laktacyjnych i chciałabym podzielić się kilkoma wrażeniami, być może komuś się to przyda. W wyborze kierowałam się opinią znajomych, które [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="float:right; margin:0 0 10px 15px; width:240px;">
		<img src="http://www.omamusiu.pl/wp-content/uploads/2010/11/omamusiu_penaten_wkl.jpg" width="240" />
		</p><p>Choć nawał mleczny już dawno za nami do tej pory zdarza mi się na myśl o dziecku zalać się mlekiem. Bynajmniej ze szklanki. Trzeba się więc jakoś bronić.</p>
<p>Od porodu przetestowałam już trochę różnych <strong>wkładek laktacyjnych</strong> i chciałabym podzielić się kilkoma wrażeniami, być może komuś się to przyda. <span id="more-449"></span>W wyborze kierowałam się opinią znajomych, które mają większe doświadczenie w tej kwestii (np. dwoje wykarmionych piersią dzieci) i jak zwykle nieocenionymi wpisami i komentarzami z &#8222;<a href="http://www.omamusiu.pl/2010/08/fajna-strone-znalazlam/" target="_blank"><strong>Dzieciowo mi!</strong></a>&#8222;.</p>
<p><strong>Zaczęłam od wkładek Belli</strong>, które stosunkowo tanie i duże, nie są jednak dość chłonne i nie sprostały nawałowi mlecznemu. Są zrobione po porostu z jakiejś-takiej perforowanej ligninki, bez żadnego chłonnego wkładu w środku. W pierwszych dniach po porodzie okazały się totalną porażką, w związku z czym więcej do nich nie wróciłam.</p>
<p><strong>Potem był NUK </strong>- z chłonnością nieco lepiej, wkładki są też grubsze niż Bella, choć mniejsze od niej. Przyklejają się do bielizny na cienki pasek, w związku z czym po paru odpięciach i zapięciach ciążowego stanika strasznie się rolują i piersi w biustonoszu wyglądają, jakby były zrobione z pomiętego papieru&#8230;</p>
<p><strong>Koleżanka poleciła mi BabyOno</strong> &#8211; to największe wkładki, jakie do tej pory spotkałam. Wypełnione są jakimś higroskopijnym wkładem, który wchłonie niemało. To plus i to duży. Pozostaje jednak problem zbijania się w gule &#8211; te wkładki również nie są wolne od tego defektu. W opakowaniu jest <strong>60 sztuk</strong>, więc już konkretny zapas. Pakowane są każda w oddzielną foliową torebkę.</p>
<p><strong>Kruszyzna zwróciła uwagę</strong>, że gdy trochę się do wkładki już wchłonie to nie pachnie to za szczególnie. Owszem &#8211; jak się z taką wkładką zżyjemy za bardzo pachniemy delikatnie rzecz biorąc, jak kefirek&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="../wp-content/uploads/2010/11/babyono_omamusiu.jpg"><img class="aligncenter" title="babyono_omamusiu" src="../wp-content/uploads/2010/11/babyono_omamusiu.jpg" alt="" width="450" height="453" /></a>W komentarzu do <a href="http://www.omamusiu.pl/2010/10/wszystko-plynie/" target="_blank">wpisu o nawale mlecznym</a> i naszych wynalazkach z nim związanych <strong>Szajajaba</strong> zachwalała <strong>wkładki AVENTU</strong> . Zachęcona jej opinią sprawdziłam w kilku pobliskich sklepach i znalazłam je tylko w Mothercare &#8211; czyli w sklepie, w którym wszytko kosztuje tyle, co wszędzie + 30% dopłacasz za lans;) Znalazłam jednak poszukiwane wkładki na allegro, w cenie dość znośnej. Jak się potem okazało, bo oczywiście przegapiłam tę informację w opisie aukcji, wkładek w pudełku jest tylko 24. <a href="http://www.omamusiu.pl/wp-content/uploads/2010/11/avent1_omamusiu.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-456" title="avent1_omamusiu" src="http://www.omamusiu.pl/wp-content/uploads/2010/11/avent1_omamusiu.jpg" alt="" width="480" height="349" /></a>Trochę mało, jak na moje potrzeby &#8211; trzeba ciągle dbać o nowe dostawy. Wyglądają na pierwszy rzut oka, jak <strong>wkładki NUKa</strong>, ale są chyba nieco grubsze i bardziej chłonne, choć też obwodowo nieduże, mają też specjalne wyżłobienie na-sutkowe;). Muszę przyznać, że AVENT daje radę jeśli chodzi o chłonność. Co do formy &#8211; też zwija się w paskudne ulepki.</p>
<p>Inna rzecz, do której się przyczepię, to mały przylepiec, przez co wkładka niekiedy poniewiera się gdzieś po staniku, a wtedy to nie ma siły &#8211; nie spełni swojej roli.</p>
<p><a href="http://www.omamusiu.pl/wp-content/uploads/2010/11/avent2_omamusiu.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-457" title="avent2_omamusiu" src="http://www.omamusiu.pl/wp-content/uploads/2010/11/avent2_omamusiu.jpg" alt="" width="300" height="276" /></a><strong>Kupiłam sobie też TommeeTippee</strong> &#8211; są pakowane w oddzielne foliowe torebeczki, ale &#8211; uwaga &#8211; po dwie i to zgięte na pół. Nie wiem, jak inne kobiety, ale ja nie zawsze mam potrzebę zmienić obie wkładki jednocześnie, więc ta niewykorzystana musi się wtedy poniewierać bez opakowania. Wkładki te nie zagoszczą w mojej łazience także dlatego, że dały plamę na całej linii, a konkretniej od piersi aż po pępek z małym skokiem w bok na brzuszek oSynka. I to dwie godziny po założeniu.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.omamusiu.pl/wp-content/uploads/2010/11/tt_omamusiu.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-458" title="tt_omamusiu" src="http://www.omamusiu.pl/wp-content/uploads/2010/11/tt_omamusiu.jpg" alt="" width="480" height="371" /></a><strong>W podsumowaniu ceny:</strong></p>
<ul>
<li>AVENT ok. 10 zł/24 szt. &#8211; ok. 42 gr/szt.</li>
<li>Tommee Tippee: ok. 18zł/50 szt. &#8211; ok. 36 gr/szt.</li>
<li>NUK ok. 9zł/30 szt.- 30 gr</li>
<li>Bella ok. 16/60 szt. &#8211; 26 gr/szt.</li>
<li>BabyOno 14,5/60 szt. &#8211; 24 gr/szt.</li>
</ul>
<p>Karmić zamierzam jeszcze co najmniej kilka miesięcy, więc myślę, że kilka rodzajów wkładek wypróbuję. Kilka marek mam już na oku: m.in. <strong>TUFI</strong> (jedyne czarne, jakie widziałam i cena ok. 26 gr/szt.), <strong>Canpol</strong>, <strong>Johnson&#8217;s Baby</strong>,<strong> PENATEN</strong>, na <strong>Chicco</strong> się raczej nie skuszę (ponad 50 gr/szt.).</p>
<p>Zastanawiam się nad funkcjonalnością <strong>wielorazowych silikonowych wkładek LilyPadz</strong>, sprzedawanych w opakowaniach po 2 sztuki (producent pisze o trwałości na 4 miesiące). Działają inaczej niż tradycyjne wkładki wchłaniające pokarm, uciskając brodawkę i zapobiegając wyciekowi pokarmu&#8230; Jakoś tego nie widzę, jak pomnę na ciśnienie moich mlecznych strumieni&#8230;</p>
<p><strong>DOPISEK  13.12.2010:</strong> Od kilku dni mam <strong>wkładki PENATEN</strong>. Jako o jedynych, można o nich powiedzieć, że są wyprofilowane do kształtu piersi. Dobrze leżą pod stanikiem i piersi nie wyglądają, jak kwadratowe. Chłonność też ok. Myślę, że wychodzą na czołówkę.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.omamusiu.pl/wp-content/uploads/2010/11/omamusiu_penaten_wkl.jpg"><img class="size-full wp-image-521  aligncenter" title="omamusiu_penaten_wkl" src="http://www.omamusiu.pl/wp-content/uploads/2010/11/omamusiu_penaten_wkl.jpg" alt="" width="400" height="358" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.omamusiu.pl/2010/11/sprawdzilam-na-wlasnej-piersi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Za co kocham &#8222;Kwestię smaku&#8221;</title>
		<link>http://www.omamusiu.pl/2010/11/kwestia-smaku/</link>
		<comments>http://www.omamusiu.pl/2010/11/kwestia-smaku/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Nov 2010 17:00:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>O mamusia!</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polecam/nie polecam]]></category>
		<category><![CDATA[gastrofaza]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[strona internetowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.omamusiu.pl/?p=423</guid>
		<description><![CDATA[Uwielbiam tę stronę. Odkryłam ją dopiero parę miesięcy temu, ale jestem w niej zakochana od pierwszego wrażenia. A wrażeń wiąże się z nią całe mnóstwo: wzrokowych, smakowych, zapachowych&#8230;W domu roznosi się nam właśnie zapach razowego chlebka bananowego, na który przepis znalazłam oczywiście tam. Wcześniej robiłam już z tamtejszych przepisów ciasto jogurtowe i marchewkowe. Oba obłędne. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="float:right; margin:0 0 10px 15px; width:240px;">
		<img src="http://www.omamusiu.pl/wp-content/uploads/2010/11/ciasto_omamusiu.jpg" width="240" />
		</p><p>Uwielbiam tę stronę. Odkryłam ją dopiero parę miesięcy temu, ale jestem w niej zakochana od pierwszego wrażenia.</p>
<p>A wrażeń wiąże się z nią całe mnóstwo: wzrokowych, smakowych, zapachowych&#8230;<span id="more-423"></span>W domu roznosi się nam właśnie zapach <strong>razowego chlebka bananowego</strong>, na który przepis znalazłam oczywiście tam. Wcześniej robiłam już z tamtejszych przepisów <strong>ciasto jogurtowe i marchewkowe</strong>. Oba obłędne. W zeszłym tygodniu dwa razy jedliśmy pesto z dyni, co prawda bez parmezanu i orzechów (żeby było lżejsze dla karmiącej mamy), ale inspiracja oczywiście zaczerpnięta z KS.</p>
<p><strong>Nie powiem, że wszystko wychodzi mi idealnie, ale to kwestia mojego kulinarnego charakteru</strong> &#8211; zawsze muszę coś zrobić inaczej, dodać inny składnik, w innej kolejności, trochę zmodyfikować, inaczej przyprawić, upiec w innej formie itp. Lubię eksperymenty, co nie zawsze dobrze się kończy;)</p>
<p>oTatuś nawet ma specjalny folder ze zdjęciami moich niektórych wyczynów kulinarnych o wiele mówiącej nazwie <strong>&#8222;dziwny obiad&#8221;</strong>;)</p>
<p>Na <a href="http://www.kwestiasmaku.com/" target="_blank"><strong>&#8222;Kwestii smaku&#8221;</strong></a> dopracowane jest wszystko. Przepięknie zrobione i wymyślone zdjęcia potraw sprawiają, że wszystko chce się zjeść już, od razu, na raz:) Co miesiąc pojawiają się też nowe tapety.</p>
<p>Potrawy nie są wyssane z palca &#8211; wszystko było wypróbowane, czasem udoskonalane.</p>
<p>Komentarze na blogu pełne są peanów pochwalnych na cześć prezentowanych potraw, co chyba jest dobrą rekomendacją, a poza tym uzupełniają przepisy w ważne uwagi i ciekawe pomysły, jak można inaczej się za daną rzecz zabrać.</p>
<p>Gorąco polecam i idę sprawdzić, jak wyszedł dzisiejszy wypiek.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.omamusiu.pl/2010/11/kwestia-smaku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co mój mąż robi nocą&#8230;</title>
		<link>http://www.omamusiu.pl/2010/10/otatusiu/</link>
		<comments>http://www.omamusiu.pl/2010/10/otatusiu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 29 Oct 2010 08:44:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>O mamusia!</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[Polecam/nie polecam]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[ojciec]]></category>
		<category><![CDATA[strona internetowa]]></category>
		<category><![CDATA[tata]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.omamusiu.pl/?p=417</guid>
		<description><![CDATA[Nie mogłam ostatnio skorzystać ze swojego komputera, więc usiadłam przy mężowskim. Chciałam uzupełnić jeden wpis na blogu, odpowiedzieć na komentarze itp. Odpaliłam Firefoxa i wpisałam adres, przeglądarka już po pierwszych literach podpowiedziała mi dalszy ciąg adresu. Jakież było moje zdziwienie, gdy znalazłam się na zupełnie innej stronie&#8230;Okazało się, że otworzyło mi się nie &#8222;oMamusiu&#8221;, a [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="float:right; margin:0 0 10px 15px; width:240px;">
		<img src="http://www.omamusiu.pl/wp-content/uploads/2010/10/omamusiu_otatusiu.jpg" width="240" />
		</p><p>Nie mogłam ostatnio skorzystać ze swojego komputera, więc usiadłam przy mężowskim. Chciałam uzupełnić jeden wpis na blogu, odpowiedzieć na komentarze itp.</p>
<p>Odpaliłam Firefoxa i wpisałam adres, przeglądarka już po pierwszych literach podpowiedziała mi dalszy ciąg adresu. Jakież było moje zdziwienie, gdy znalazłam się na zupełnie innej stronie&#8230;<span id="more-417"></span>Okazało się, że otworzyło mi się nie &#8222;oMamusiu&#8221;, a &#8222;oTatusiu&#8221;!</p>
<p>A więc to tak&#8230; <strong>mój mąż pisze bloga i się nie pochwalił! </strong>A to jaki borsuk z niego&#8230;. Pytany potem stwierdził, że chciał się pochwalić, jak sobie już fajne logo zrobi;)</p>
<p>Muszę powiedzieć, że to dla mnie ciekawe odkrycie. Nie to, że nie rozmawiamy ze sobą i nie wiem, co u mojego męża słychać, żebym musiała się tego z bloga dowiadywać;) Mimo wszystko dobrze spojrzeć na podobne wydarzenia &#8222;z drugiej&#8221; strony.</p>
<p>Do tego jest to spojrzenie raczej z dystansem i nie tak emocjonalne, jak moje, bo oTatuś raczej swoimi uczuciami nie dzieliłby się w internecie.</p>
<p><strong>Jeśli chcecie zobaczyć, jak niektóre aspekty naszego życia wyglądają z męskiego punktu widzenia, to zapraszam do oTatusia: <a href="http://otatusiu.pl/" target="_blank">otatusiu.pl</a>.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.omamusiu.pl/2010/10/otatusiu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kangury</title>
		<link>http://www.omamusiu.pl/2010/10/kangury/</link>
		<comments>http://www.omamusiu.pl/2010/10/kangury/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 28 Oct 2010 20:34:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>O mamusia!</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polecam/nie polecam]]></category>
		<category><![CDATA[chusta]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlę]]></category>
		<category><![CDATA[ojciec]]></category>
		<category><![CDATA[spacer]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.omamusiu.pl/?p=410</guid>
		<description><![CDATA[Mieliśmy przedwczoraj pierwszy spacer w chuście. Nasz Mały w poniedziałek skończył miesiąc i postanowiliśmy odważyć się na taki sposób transportu obnośnego tego już-nie-noworodka po parku. Niestety nie wiem dokładnie, jak chusta się sprawdza, bo to oTatuś porwał syna w objęcia;)Dziś był drugi taki spacer &#8211; na synka w chuście też mogłam jedynie popatrzeć, tak się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="float:right; margin:0 0 10px 15px; width:240px;">
		<img src="http://www.omamusiu.pl/wp-content/uploads/2010/10/kangury2_omamusiu.jpg" width="240" />
		</p><p><strong>Mieliśmy przedwczoraj pierwszy spacer w chuście.</strong> Nasz Mały w poniedziałek skończył miesiąc i postanowiliśmy odważyć się na taki sposób transportu obnośnego tego już-nie-noworodka po parku.</p>
<p>Niestety nie wiem dokładnie, jak chusta się sprawdza, bo to <strong>oTatuś porwał syna w objęcia</strong>;)<span id="more-410"></span>Dziś był drugi taki spacer &#8211; na synka w chuście też mogłam jedynie popatrzeć, tak się oTatusiowi spodobało noszenie. Nawet coś przebąkuje, że &#8222;czuje się, jak w ciąży&#8221;;)</p>
<p><strong>Poza tym wydaje mi się, że wzbudzaliśmy ciekawość wszystkich mijanych osób</strong> &#8211; nie wiem, czy to dlatego, że mężczyzna niósł dziecko, czy dlatego, że dziecko to objawiało się światu jedynie w postaci czapki wystającej spod oTatusiowej kurtki;)</p>
<p><a href="http://www.omamusiu.pl/wp-content/uploads/2010/10/kangury2_omamusiu.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-413" title="kangury2_omamusiu" src="http://www.omamusiu.pl/wp-content/uploads/2010/10/kangury2_omamusiu.jpg" alt="" width="640" height="425" /></a>Chustę mamy <strong>elastyczną NATIBABY</strong>, dostaną od koleżanki, która bardzo zachwalała noszenie dziecięcia w ten sposób.</p>
<p>Chusta ma z 5 metrów, ale jak wiązałam ją na mężu okazało się, że na ostateczny supeł zostaje materiału tylko-co;)</p>
<p>Zastanawiam się, czy np. do karmienia nie lepsza byłaby jakaś chusta z kółkiem, albo jeszcze inna, bo z tą naszą chyba nie ma co kombinować karmienia (?). Niestety koleżanka nie przekazała nam książeczki z instrukcjami różnorodnego wiązania tej konkretnej chusty, więc posiłkujemy się internetem.</p>
<p>Węzeł, którego używamy to <strong>&#8222;kieszonka wiązana na zewnątrz&#8221;</strong>. Do karmienia idealna byłaby tzw. &#8222;kołyska&#8221;, ale nie wiem, czy elastyczna chusta nadaje się do tego węzła&#8230;</p>
<p>Jakby ktoś chciał mi dać do przetestowania chustę z kółkiem &#8211; to chętnie taką przygarnę;)</p>
<p><strong>Wiadomo &#8211; noszenie maleństwa w taki sposób ma wiele zalet: </strong>jest dobre dla stawów biodrowych, dziecko czuje się bezpiecznie i znajomo kołysane, rozwija się więź między noszonym a noszącym, rodzic ma wolne ręce i równomiernie obciążone plecy.</p>
<p>Zastanawiam się tylko, czy dziecko za bardzo nie przyzwyczaja się do noszenia i potem, gdy jest już większe (i cięższe) nie domaga się tego, aby cały czas być na rękach?</p>
<p>Pewnie wyjdzie nam w praniu.</p>
<p>I mam nadzieję, że ja też w końcu będę mogła spróbować takiego noszenia;)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.omamusiu.pl/2010/10/kangury/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

